Wiadomości
Według doniesień powiązanej z irańskim rządem agencji Tasnim News Agency, przemysł Iranu kontynuuje prace nad międzykontynentalną rakietą balistyczną (ICBM). Pocisk ma być niemal gotowy do służby.

Rozmówca agencji powiązany z sektorem obronnym miał podać, że rakieta będzie zdolna do rażenia celów w odległości nawet 10 tys. km. Tym samym w jej zasięgu znajdzie się Europa a także częściowo USA. Będzie ona przenosić penetrującą konwencjonalną głowicę bojową, zdolną do zwalczania celów ukrytych pod ziemią, takich jak stanowiska dowodzenia, infrastruktura sił odstraszania nuklearnego, czy inna infrastruktura wojskowa.
Choć nie ujawniono nazwy efektora, jest nim najprawdopodobniej rakieta nazywana Khorramshahr-5. Latem br. Irańczycy zapowiadali, że ich pierwsza międzykontynentalna rakieta balistyczna będzie mieć zasięg do 12 tys. km i rozwijać prędkość Ma16. Jej masa jest szacowana na 14-15 tys. kg przy długości 12-13 m. Dzięki temu ma być kompatybilna z mobilnymi wyrzutniami lądowymi. Układ naprowadzania ma łączyć nawigację inercyjną i satelitarną.
Rozwijana rakieta ma mieć tandemową głowicę penetrującą. Zdaniem Irańczyków jej możliwości penetracyjne mają być większe od amerykańskiej bomby GBU-57. Zbudowana ma być ze stali wzmacnianej wolframem. Według pojawiających się informacji medialnych, Irańczycy co najmniej od 2024 testują głowice penetrujące do rakiet balistycznych.








