Wiadomości
The Washington Post, powołując się na oficjalne źródła, podał że amerykańska inwazja na Iran w ciągu pierwszych sześciu dni kosztowała Amerykanów ponad 11,3 mld USD (ok. 42 mld PLN). Tylko w ciągu dwóch dni siły zbrojne USA miały zużyć amunicję o wartości 5,6 mld USD (ok. 21 mld PLN).

W amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran bierze udział głównie lotnictwo, w tym komponenty wydzielone przez US Navy (w tym 2 lotniskowcowe grupy uderzeniowe), US Air Force i US Marine Corps, wliczając w to również bombowce strategiczne. Według Pentagonu operacja Epic Fury angażuje 50 tys. amerykańskich żołnierzy. Waszyngton deklaruje, że w toku działań porażono już ponad 5,5 tys. celów w Iranie. Z kolei Izrael deklaruje porażenie 3400 celów. Według analityków dzienny koszt amerykańskich działań jest szacowany na co najmniej ok. 1 mld USD.
Oba państwa deklarują, że uderzają w cele wojskowe i infrastrukturę krytyczną. Mimo tych deklaracji w wyniku nalotów dochodzi do strat wśród ludności cywilnej. Ambasador Iranu przy ONZ Amir Saeid Iravani powiedział, że od początku wojny zginęło 1348 cywilów, ponad 17 tys. zostało rannych, a zniszczeniu uległo 9669 obiektów cywilnych.
Rozpoczęta przez USA i Izrael wojna ma też głębokie implikacje ekonomiczne w skali globalnej, których koszty są nieporównywalnie wyższe od kosztów zużytego uzbrojenia. Irańskie ataki odwetowe z wykorzystaniem rakiet balistycznych i bezzałogowców oddziałują na cały region, nie tylko na Izrael, ale też większość państwa na Półwyspie Arabskim, a nawet Turcję, Azerbejdżan i Cypr. Z tego powodu w dużym stopniu wstrzymano ruch lotniczy w regionie.
Największym problemem stało się jednak zahamowanie transportu morskiego surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz, przez co notowany jest wzrostu cen ropy do ok. 100 USD za baryłkę. Jeśli wysoka cena się utrzyma, może się to przełożyć na spowolnienie gospodarcze w wymiarze globalnym. W związku z tym Międzynarodowa Agencja Energetyczna rozważa możliwość największego w historii uwolnienia rezerw ropy naftowej. Według Wall Street Journal może być mowa o ponad 182 mln baryłek.








